Dom > Aktualności > „Lost Records: Bloom & Rage - wycieczka nostalgia z lat 90.”

„Lost Records: Bloom & Rage - wycieczka nostalgia z lat 90.”

Autor:Kristen Aktualizacja:Apr 05,2025

W 2015 r. Francuskie studio nie nałożowało nowego standardu interaktywnych dramatów z Life Is Strange, czarującej przygody, która świętowała piękno codziennych chwil, siłę niezniszczalnych przyjaźni i nieustępliwy marsz czasu. Gracze zostali urzekani jej drobiazgową dbałością o szczegóły oraz zdolnością do znacznego odkrywania i wpływania na świat gry. Chociaż kolejne projekty sprawiły, że programiści rozgałęziają się w różne gatunki, żaden z nich nie odzyskał magii uwielbianej przez fanów.

Wiele lat później nie kiwaj wraca do swoich korzeni z Lost Records, opowieści o dojrzewaniu, która wykracza poza zwykłe kino interaktywne. Jest to szczery hołd dla minionej epoki i esencji młodzieńczej wolności. Dzięki sugestywnej atmosferze, pamiętnymi postaciami i wpływowymi wyborami Lost Records fascynuje graczy na nowo.

Spis treści

  • Przyjaciele zjednoczą się, aby odkryć tajemnice z przeszłości po 27 latach
  • Wybory wciąż wpływają na otoczenie, dialogi i relacje
  • Bloom & Rage tworzy pięknie niedoskonałe postacie
  • Miasto, o których warto marzyć
  • Spowolniona fabuła: cecha definiująca historię

Przyjaciele zjednoczą się, aby odkryć tajemnice z przeszłości po 27 latach

Swan Holloway Zdjęcie: engame.com

Historia obraca się wokół czterech kobiet, których przyjaźń rozpadła się 27 lat temu. Nasza bohaterka, Swan Holloway, wraca do swojego rodzinnego miasta Velvet Bay po spotkanie ze swoimi starymi przyjaciółmi, ale po to, by odkryć tajemniczy pakiet z przeszłości. Las, opuszczony dom i tajemnice lepiej pozostawiły niezakłócone - te elementy ożywiają zapomniane wspomnienia, ucieleśniając esencję Bloom & Rage: A Summer Night's Dream.

Narracja płynnie zmienia się między dwiema terminami: 1995, kiedy życie wydawało się prostsze i jaśniejsze, oraz 2022 r., Gdzie bohaterki, teraz po czterdziestce, spotykają się w barze z niezręcznymi uśmiechami, unikając bolesnego incydentu, który je rozerwał. Kamera od czasu do czasu przechodzi na tryb pierwszej osoby, aby podkreślić te czasowe zmiany.

Jednak większość rozgrywki rozwija się w przeszłości. Gracze eksplorują oszałamiające lokalizacje, pielęgnują relacje i przechwytują momenty za pomocą zabytkowego aparatu HVS. Nagrywanie wideo jest centralnym mechanikiem, pozwalającym Swan na dokumentowanie graffiti, dzikiej przyrody, ludzi, a nawet zjawiska paranormalne, podobnie jak Max w życiu jest dziwne.

Retrospekcje Zdjęcie: engame.com

W dedykowanym menu gracze mogą edytować zebrane materiały do ​​filmów krótkometrażowych, sklasyfikowane według motywów, a Swan przedstawia komentarze do wyników. Niektóre z tych filmów dokumentalnych integrują się z fabułą, choć jej nie zmieniają.

Tymczasem wybory dokonują gracze w trakcie gry głęboko wpływają na narrację, zarówno z bezpośrednimi, jak i długoterminowymi konsekwencjami. Epizodyczna natura gry i centralny problem narracyjny (lub funkcja) ograniczają obecnie zakres tych długotrwałych skutków.

Wybory wciąż wpływają na otoczenie, dialogi i relacje

Utracone zapisy wyróżniają się w interaktywności i skrupulatnej dbałości o szczegóły, cechy charakterystyczne Don't Nod. Na przykład, gdy Swan wyraża pragnienie lodów z pobliskiej ciężarówki, gracze mogą wybrać jej życzenie lub kontynuować inne zadania. Opóźnienie zbyt długie może spowodować zamknięcie ciężarówki, co z kolei wpływa na kolejne rozmowy z nowymi znajomymi.

Swan i jej przyjaciele Zdjęcie: engame.com

Świat gry jest dynamiczny, zwiększając jego urok. Dialogi rozwijają się w czasie rzeczywistym, przypominające gry Oxenfree i Telltale, z postaciami przerywających się nawzajem, zmieniającymi tematy i oferującą ciszę jako opłacalną opcję. Czasami zdecydowanie nie jest mądrzejsze niż ujawnienie czyjejś tajnego impulsywnego.

Wolność budowania relacji jest kolejną formą wyboru. Gracze nie są zobowiązani do poszukiwania zgody wszystkich; Jeśli ktoś ich nie spodoba, może po prostu ich zignorować. Swan, pomimo nieśmiałości, można zachęcać do otwarcia i głębszego zaangażowania.

Bloom & Rage tworzy pięknie niedoskonałe postacie

Swan Home Zdjęcie: engame.com

Nie kiwając, ma talent do tworzenia postaci, które wydają się autentyczne. Są głośni, czasami niezdarni w swoim młodym idealizmie, ale głęboko szczere. Kiedyś skrytykowałem główną obsadę życia to dziwne: podwójna ekspozycja za brak głębokości, zastanawiając się, czy interaktywne filmy straciły kontakt. Jednak problem leżał gdzie indziej; Deck Nine po prostu nie rozwija znaków tak skutecznie, jak nie kiwnie głową.

Swan jest ujmujący-zwykły 16-latek zmagający się z zwątpieniami, ciągle martwiąc się o swoje słowa i używając aparatu jako tarczy. Choć przypomina Maxa Caulfield z życia jest dziwne, Swan nie jest jedynie pochodną; Jest świeżym podejściem do znajomego archetypu.

Łabędź Zdjęcie: engame.com

Jej przyjaciele - Otm, Kate i Nora - przyczyniają się do znajomych tropów, ale przekraczają je. Nora, punkowa dziewczyna z kolorowymi grzywkami i wielkimi amerykańskimi marzeniami, okazuje się najbardziej ostrożna w grupie. Kate, namiętna pisarka, często zachęca do dzikich wybryków i wzywa Swan do przejęcia momentu, podczas gdy Otm ceni przemyślane i poważne osoby.

W swojej firmie gracze przeżywają poczucie bycia nastolatkiem, który wierzy, że wiedzą wszystko o życiu, niezależnie od ich faktycznego wieku. Lost Records to podróż w czasie - nie tylko do młodości, ale w sercu lat 90.

Miasto, o których warto marzyć

Nostalgia przenika każdy aspekt gry, uosabiany przez Swan's Room, skarbnik artefaktów z lat 90. Lalki nieporęczne z taśmami, dyskietkami, Tamagotchis, Cubes Rubik's i trolle wywołują poczucie nostalgii dla tysiąclecia. Każdy szczegół zaprasza do eksploracji i refleksji, mieszając zarówno podziw, jak i odrobinę melancholii na złote lata.

Jaja wielkanocne odwołują się do popkultury: Sabrina, X-Files, Tank Girl, The Goonies, Zmierzch, Casper, Revenge of the Nerds i wiele innych. Odwołują się także gry wideo, takie jak Oxenfree, Night in the Woods, Control i Life Is Strange, wraz z książkami i muzyką, takimi jak House of Light, dziewięć cali paznokcie i nirwana.

Łabędź Zdjęcie: engame.com

Najbardziej jawnym odniesieniem jest konfiguracja fabuły, przypominająca IT Stephena Kinga, z 27 lat, odkąd bohaterowie ostatnio się spotkały.

Ścieżka dźwiękowa zasługuje na specjalną wzmiankę. Nie kiwaj nie głosić wyboru marzeń i niezależnych melodii, w tym wyróżniający się utwór „See You In Hell”, jest zarówno kojący, jak i niezapomniany. Początkowo myślałem, że muzyka nie rezonowała, ale „Wild Unknown” utknęła w mojej głowie od kilku dni.

Dzięki zręcznej integracji wszystkich tych elementów Velvet Bay pojawia się jako kwintesencja sennego amerykańskiego miasta. Przytulne w dzień i relaksowane w nocy, tym więcej graczy odkrywa, tym więcej intryg i wrzechy Bloom & Rage.

Spowolniona fabuła: cecha definiująca historię

Wszyscy główni bohaterowie Zdjęcie: engame.com

Ekspozycja rozwija się tak stopniowo, że gracze mogą zapomnieć, że są w tajemniczym gatunku. W przeciwieństwie do życia jest dziwne, gdzie nastoletnie życie szybko przechodzi w pracę detektywistyczną, Lost Records przyjmuje inne tempo. Nalega, że ​​gracze poznają bohaterów, zawierać więzi i zanurzają się w atmosferze z lat 90., zanim narracja zmienia bieg.

Dla mnie to nie jest wada, ale może nie pasować do gustu każdego. Sytuacja poprawia się w drugiej połowie pierwszego odcinka (lub „kołowrotka”), gdzie buduje się napięcie i mocowanie napięcia. Odcinek kończy się porywającym klifem, ustanawiając scenę, aby uzyskać więcej emocji w następnej części. To pozostawia teoretyzowanie i przewidywanie graczy - dokładnie to, co zamierzali programiści.

Lost Records: Bloom & Rage transportuje graczy do lat 90., nawet jeśli nigdy przez nie przeżyli. To gra, która rozumie jego publiczność i nie udaje, że jest niczym innym. Posiada wszystkie podstawowe elementy sukcesu w tym gatunku: powiązane postacie, angażujące interakcje i potencjał przekonującej historii. Jego ostateczny wpływ będzie wyraźniejszy po wydaniu drugiej części 15 kwietnia. Miejmy nadzieję, że nie skiną na nimi magią, a ja z niecierpliwością czekam na wniosek.